Minione dwa weekendy były bardzo udane dla naszych zawodników.
Najpierw w Kraśniku 25-27.11.2016 w Pucharze Polski walczyli kadeci i juniorzy, turniej tej okazał się najmocniej obsadzonym turniejem w kraju na którym startowali zawodnicy z kilkunastu krajów w tym nawet z Kanady.
W grupie wiekowej kadet medale zdobyli:
I m. – kat. 69 kg Szymon Gumiś Wojtkowski
III m. – kat. 58 kg Eryk Gibasiewicz
Tymczasem w sobotę 26.11 w Turnieju o Puchar Dyrektor Szkoły w Plewiskach startowała skromna ekipa Ceramika licząca 41 zawodników i zawodniczek, którzy w w młodzikach i minizapasach wywalczyli 37 medali dając oczywiście naszemu klubowi pierwsze miejsce klasyfikacji klubowej.
Na zakończenie nasze dzieci czekał ostatni turniej mikołajkowy w Środzie Wlkp. – 03.12.2016 r., gdzie tym razem 44 zawodników i zawodniczek zdobyło 29 medali dla naszego klubu. A na koniec wszystkie dzieci otrzymały paczkę słodyczy na osłodzenie dnia…
Rok olimpijski jest od lat w zapasach rokiem wyborczym. Po wyborze władz miejscowego klubu LKS Ceramik i regionu, którymi szefować będzie nadal Lech Pauliński, przyszedł czas na wybór prezesa Polskiego Związku Zapaśniczego. Tym razem wybór odbywał się w nieco innych okolicznościach. Temperatura dyskusji też była, o czym zapewniają uczestnicy mniej żarliwa. Przyczyną była niespodziewana śmierć dotychczasowego sternika polskich zapasów śp. Grzegorza Pieronkiewicza.
Przypomnijmy ten w przeszłości uznany zawodnik stylu klasycznego, a później działacz sportowy zmarł nagle 18 października w wieku zaledwie 41 lat. 97 delegatów stanęło zatem przed trudnym wyzwaniem komu powierzyć władze na kolejne czterolecie. Silny i liczący się region w tej dyscyplinie sportu jakim jest Wielkopolska dysponował 9 mandatami. 3 z nich przypadły przedstawicielom LKS-u. Pauliński, Bronisław Pluta i przeglądający się od środka zakulisowym rozmowom po raz pierwszy Maciej Oprysiak podróżowali do Warszawy z wielkimi nadziejami. – Naszym celem jest dalszy rozwój zapasów. Dlatego interesują nas wizje kandydatów i to na ich podstawie ostateczne zdecydujemy jakiej osobie zaufamy oddając na nią głos, 5 grudnia- mówił Oprysiak. Wachlarz kandydatów był szeroki. Chęć objęcia tego stanowiska zgłosiły 4 osoby. Był wśród nich był wicemistrz olimpijski z Moskwy z 1980 r. Andrzej Suproń, jego młodszy kolega – mistrz olimpijski z Seulu 1988 r. i Atlanty 1996 r. – obaj specjalizujący się w stylu klasycznym. Stawkę uzupełniali Grzegorz Brudziński – dotychczasowy wiceprezes, a po śmierci Pieronkiewicza p.o. szefa związku i kolejny wiceprezes Maciej Zakowicz. Zanim doszło do głosowanie delegaci wspomnieli zmarłego prezesa. Władze PZZ przygotowały się do tego właściwie. Oprócz minuty ciszy, przygotowały specjalny filmik, w którym przypomniano zmarłego i jego zasługi dla tej znanej od starożytności dyscypliny sportu. Wszyscy delegaci czekali jednak niecierpliwie na najważniejsze rozstrzygnięcie. Ostatecznie w szranki stanęło 2 kandydatów: Suproń i Brudziński. Wroński zrezygnował, a Zakowicz nie złożył wymaganych dokumentów. Wszystko rozstrzygnęło się zatem w I turze. Zwyciężył Brudziński zdobywając 57 głosów, który pokonał Supronia, któremu zaufało 39 delegatów. Wyboru dokonało 96 osób uprawnionych do głosowania. Taki rozwój wypadków nie dziwi Oprysiaka. Jak podkreśla wiceprezes LKS-u Ceramik, klub jednoznacznie opowiedział się za Brudzińskim. – Powód jest prosty. Wybrany prezes stawia na nieustanny rozwój okręgów oraz znajdujących się tam klubów. Natomiast Pan Suproń w dużej mierze skupia się na mediach i sponsorach. Doceniając ich rolę, nas praktyków przekonał Brudziński. Co więcej w dalszej części rozmowy ujawnia dalsze szczegóły. Przed ostatecznym rozstrzygnięciem zwłaszcza stronnicy Supronia byli bardzo aktywni w poszukiwaniu głosów. Jednak Wielkopolska opowiedziała się za Brudzińskim, oprócz przedstawicieli poznańskiego klubu KS Sobieski. Ci uwierzyli w obietnice wysuwane przez srebrnego medalistę z Moskwy. Wybrano także zarząd. W skład 11-osobowego gremium weszła Agata Mikulska, która otrzymała największą liczbę głosów z wszystkich kandydatów – 66. W ten sposób na 99% wywalczyła sobie funkcję wiceprezesa. Czy tam się ostatecznie stanie, zdecydują sami kandydaci na pierwszym posiedzeniu, gdzie nastąpi ukonstytuowanie gremiów. Co do samych wyborów czujemy lekki niedosyt. Do pełni szczęścia zabrakło nam wyboru Bronisława Pluty na członka komisji rewizyjnej. Plucie zabrakło niewiele: zaledwie 4 głosów przy 36 oddanych na jego osobę- wylicza Oprysiak, pracujący w komisji statutowej podczas wyborów. –Natomiast rola prezesa Ceramika i Wielkopolskiego Związku Zapaśniczego tym razem związana była z czuwaniem nad prawidłowym głosowaniem. Delegaci powierzyli mu rolę przewodniczącego komisji liczącej głosy, z której to funkcji wywiązał się prawidłowo – kończy Oprysiak.
Ogromnym sukcesem zapaśników LKS-u Ceramika zakończyły się MP młodzików do 14 lat w zapasach w stylu wolnym.
Mistrzowska impreza odbywała się po raz piąty w dniach 28-30 października. Tym razem areną zmagań były podpoznańskie Komorniki. Kadra trenerska w składzie Remigiusz Mayer, Justyna Stasierska i Iwan Izdebski, wraz z 10 zawodnikami miała po zawodach szczególne powody do dumy. Okazało się bowiem, że trenujący w krotoszyńskim klubie zawodnicy wywalczyli tytuł drużynowych wicemistrzów Polski.
II m-ce drużynowo
Kadra Trenerska
Złoty Jasik 🙂
Ostatecznie na ich koncie widniało 49 punktów. Tytuł championa powędrował do teamu ZKS Stal Rzeszów z 59 oczkami wliczanymi do klasyfikacji generalnej. Podium uzupełniła drużyna koszalińskiego LKS-u, której rywalizacja z Ceramikiem trzymała w napięciu do ostatniej kategorii Team z województwa zachodniopomorskiego ostatecznie uzbierał 48 punktów.
By unaocznić jaki to sukces, wystarczy podać ilość klubów reprezentujących się na macie. Ostatecznie swoje umiejętności zaprezentowali młodzi atleci, zrzeszeni w 50 klubach. Krotoszynianie swoje dokonania zawdzięczają ciężkiej pracy wykonywanej na treningach i doskonałej taktyce nakreślonej przez sztab trenerski.
Najwięcej powodów do radości sprawiła krotoszyńskim kibicom tej olimpijskiej dyscypliny sportu rywalizacja w kat. 59 kg. Po zaprezentowaniu całej palety zagrań technicznych, w finale znaleźli się dwaj zawodnicy LKS-u: będący w rewelacyjnej ostatnio formie Artur Gibasiewicz i Jakub Jasik. Co ciekawe po stojącym na wysokim poziomie, choć jednostronnym pojedynku wygrał Jasik. Zwyciężając faworyta potwierdził zasadę, że piękno sportu polega także na sprawieniu niespodzianki. Sukces wart doceniania także z powodu olbrzymiej rywalizacji. W tej kategorii zaprezentowało się publiczności 23 zawodników. Ponadto wicemistrzem Polski w tej kat. wiekowej został Jakub Setecki w kat. 66 kg. Punktowane miejsca zajmowali także Dominik Palczewski, Maciej Sobański – plasując się ostatecznie na 5 lokatach w kat. 85 kg oraz 7. Kacper Nowakowski – kat. 38 kg. Pomimo ostatecznego sukcesu, mistrzostwa okazały się pechowe dla kilku zawodników. Wspomina o tym Mayer. – Na rozgrzewce kontuzji nabawił się Maciej Filipczak (kat. 53kg). Pomimo stanu w jakim się znalazł zacisnął zęby i przystąpił do rywalizacji. Pokonał swojego przeciwnika. Niestety wzmagający się z każdą minutą ból sprawił, że do dalszej rywalizacji już nie podchodził – tłumaczył szkoleniowiec Kolejnym nieszczęśnikiem okazał się Setecki. Zawodnik ten skręcił kostkę w czasie zawodów. Młody atleta nie poddał się jednak. W nagrodę wywalczył tytuł wicemistrza kraju. (…)
W dalszej części rozmowy Mayer wspomina o plusach mistrzostw. Tą jest na pewno postawa Kacpra Nowakowskiego. 12-nastolatek w swojej kat. rywalizował bowiem nawet ze starszymi o 2 lata zawodnika, kończąc zmagania na 7, punktowanej pozycji. Trener jest także pod wrażeniem organizacji zawodów. Wszystko odbywało się sprawnie i było zapięte na ostatni guzik. Do tego walkom przyglądał się Andrzej Suproń- który komentował walki. Przyjazd wicemistrza olimpijskiego z Moskwy w kat. 68 kg, w stylu klasycznym nie ograniczył się do roli kibica czy uważnego obserwatora młodych talentów. Obecny był on również przy dekoracji zawodników, dodatkowo wciągając najlepszych do konwersacji.