Search for:
Ludowe zmagania w Krotoszynie :)

Trzydniowe zawody sportowe, jakie odbywały się na hali widowiskowo-sportowej w Krotoszynie w dniach 8-10 września pokazały jedno: LKS Ceramik jest profesjonalistą zarówno jeśli chodzi o kwestie sportowe, jak i pod względem organizacyjnym.

Chodzi o krajowe mistrzostwa zrzeszenia Ludowych Zespołów Sportowych w zapasach. Do Krotoszyna przybyło blisko 100 sportowców. Wszyscy chcieli udowodnić swoją sportową wyższość na macie oraz prawdę, że formuła LZS-ów rozwija się prawidłowo. Oba te warunki zostały spełnione. Okazało się po raz kolejny, że Krotoszyn może być arena rangi mistrzowskiej. Przy odpowiedniej organizacji występuje tu klimat na przeprowadzenie tego typu imprez. Dlatego już od piątku kadeci (17 lat), juniorzy (20) i młodzieżowcy (23) stylu wolnego pojawiali się na hali na oficjalnym ważeniu. Wszystkim dopisywały humory. Prawdziwe emocje miały nadejść jednak wraz z nadejściem soboty.

O godz. 11.00, czasie rozpoczęcia ceremonii otwarcia, sala wypełniła się znamienitymi gośćmi. Nie dość, że przybyły lokalne władze samorządowe oraz radni, to bystre oko obserwatora mogło zauważyć władze Wielkopolskiego Związku Zapaśniczego: wiceprezes Agatę Mikulską czy sekretarza Rady Głównej LZS Krzysztofa Piaska. Nie mogło zabraknąć także prezesa Wielkopolskiego Związku Zapaśniczego i LKS-u Ceramika Lecha Paulińskiego. Gościem honorowym był również Wojciech Wala, olimpijczyk z Seulu 1988 roku, prywatnie członek zarządu LKS-u Ceramika. Za prowadzenie tej uroczystości był odpowiedzialny Krzysztof Ratajczak, którego aksamitny tembr głosu jest od lat doskonale znany słuchaczom audycji sportowych Radia Poznań (wcześniej Radio Merkury- red.).

Podczas wzruszającej ceremonii otwarcia, nagrodzono też 3 miejscowych zawodników za godne reprezentowanie barw narodowych i oczywiście Ceramika na międzynarodowych zawodach rangi mistrzowskiej. Gratulacje i pamiątkowe statuetki odebrali: Robert Baran, Mateusz Filipczak, a Jakub Brylewski jako medalista MEJ dodatkowo otrzymał nagrodę finansową od klubu w wysokości 1,5 tyś. zł. Zgromadzeni w czasie krótkich przemówień wskazywali na zasługi klubu na rzecz miasta czy regionu. Jednak zapamiętany będzie szczególnie głos Mikulskiej, która w kontekście następnych IO w Tokio mobilizowała do jeszcze cięższej pracy Mateusza Filipczaka. Najważniejsza były jednak rywalizacja sportowa.

Poszczególne walki były bardzo zacięte, a zawodnicy niejednokrotnie musieli zaprezentować całą gamę technik, by rozstrzygnąć walki na swoją korzyść. Nagrodą miało być miejsce na podium w niedzielę. Dlatego zarówno trenerzy jak i zawodnicy dawali z siebie wszystko, nawet jak sędziowie stolikowi byli myślami gdzie indziej. Walczono też przy zastosowaniu zasad fair play, co przyglądający się rywalizacji atletów kibice oceniali jak wartość dodana do tych mistrzostw.

Indywidualnie miejsca na podium w krotoszyńskiej ekipie wywalczyli wśród kadetów: 2-Eryk Gibasiewicz kat. 63 kg. Najniższe miejsce na podium wywalczyli: Dawid Lis kat. 58 kg, Artur Gibasiewicz kat. 63 kg oraz Dominik Palczewski w kat. 85 kg.

Znacznie lepiej zawodnikom LKS-u poszło jeśli chodzi o liczona zbiorczo kat. juniorów i młodzieżowców. Tu zwycięstwami mogli pochwalić się w kat. 60 kg. Maksymilian Fabiś, który był jedynym zawodnikiem w rej kat. wagowej oraz Dawid Setecki kat. 96kg. i Jakub Brylewsk kat. 120 kg. Drugie miejsce zajął w kat. 66 kg. Dariusz Chołodecki, a z wywalczenia miejsca na najniższym stopniu podium w kategorii najcięższej cieszył się Maciej Sichler. Wszystko wypadło zatem okazale, a gospodarze okazali się mało gościnni zwyciężając w klasyfikacji generalnej. W klasyfikacji województw zwyciężyło województwo lubelskie – 123 punkty przed wielkopolskim – 107 punktów i dolnośląskim – 69 punktów.

Piasek w prywatnej rozmowie wskazywał na braki:

By dalej należycie się rozwijać musimy być finansowani odgórnie, a LKS-y wpisane w strategię narodową. Tak nie jest nad czym ubolewam.

Czołówka klasyfikacji generalnej
1.) LKS Ceramik Krotoszyn- 84 punkty
2.) LMKS Krasnysław- 66 oczek
3.) ULKS Bizon Milicz-48 punktów
Sklasyfikowano 24 kluby

Pobierz “Komunikat Końcowy - MZLZS 2017” 1700908_MZLZS.pdf – Pobrano 3187 razy – 2,11 MB

Sport ZonaKadet  Sport ZonaMłodzieżowec

Baran i Filipczak poza podium

Robert Baran (kat. 125 kg) i Mateusz Filipczak (kat. 97 kg) nie spełnili swoich sportowych marzeń i nie stanęli na podium w Mistrzostwach Świata seniorów w zapasach. Jednak liczna reprezentacja odniosła wielki sukces zdobywając 3 medale.

Najważniejsza tegoroczna impreza w tym roku miała miejsce w Paryżu w dniach 21-26 sierpnia. Liczna 18. osobowa ekipa jechała do stolicy Francji z wielkimi nadziejami. Krotoszyńscy kibice najbardziej jednak liczyli na 2 zapaśników Ceramika w stylu wolnym. Program mistrzostw była tak ułożony, że zawodnicy stylu wolnego walczyli w 2 ostatnich dniach. Tymczasem z mat dochodziły wspaniale wiadomości. We wtorek wicemistrzem świata w stylu klasycznym w kat. 66 kg został Mateusz Bernatek (AKS Piotrków Trybunalski). Ten 23. Zawodnik jest uważany za wielki talent. W czwartek w hali Bercy- miejscu rozgrywania zawodów, brązowy medal wywalczyła Roksana Zasina (ZTA Zgierz). Medale te dodały dużo pewności siebie naszym reprezentantom.

Jako pierwszy swoje nieprzeciętne umiejętności zaprezentował Robert Baran (125 kg). Był jednym z 24 zawodników w swojej kategorii wagowej. W wyniku losowania w rundzie kwalifikacyjnej zmierzył się z reprezentantem Kirgistanu Aiaal Lazarevem na punkty 6:8. Ponieważ przeciwnik nie awansował do finału nasz krajan nie mógł walczyć w repasażach. Ostatecznie został sklasyfikowany na 15 pozycji.

W sobotę w ostatnim dniu mistrzostw walczył Filipczak. W jego kat. 97 kg do zawodów zakwalifikowało się 26 atletów. Filipczak od początku turnieju prezentował się dobrze. W pierwszej walce pokonał reprezentanta Dominikany Luisa Sosę wysoko na punkty 8:2. Niestety w 1/8 finału jego przeciwnikiem był jeden z faworytów do złota Rosjanin Abdulrashid Sadulev. W tej walce nasz zawodnik nie miał szans i przegrał przez przewagę techniczną 0:13. Od teraz musiał trzymać kciuki za rywala. Ten jednak walcząc znakomicie awansował do finału. Tam czekał na niego złoty medalista ubiegłorocznych IO w Rio de Janeiro Kyle Snyder (USA). Zawodnik ten po bardzo wyrównanym pojedynku zwyciężył Rosjanina i zdobył 2 tytuł Mistrz Świata. Te rozstrzygnięcia spowodowały, że Filipczak znów mógł zaprezentować się paryskiej publiczności. Jego pierwszym przeciwnikiem został Kubańczyk Salas Perez. Po wyrównanej walce, gdzie przeciwnicy pokazali całą gamę rozwiązań technicznych, sulmierzyczanin przegrał na punkty 3:4. Ostatecznie przypadła mu 14 lokata w generalce. Nie był to koniec emocji. Naszego reprezentanta pomścił na macie Magomedmurad Gadżiev, który w kat. 65 kg zdobył srebrny medal.

A jak oceniają występ na mistrzostwach członkowie klubu

Debiut Filipczak na Mśw. seniorów uważam za poprawny. Wygrał zdecydowanie I walkę. W walce z Rosjaninem nie miał szans na sprawienie niespodzianki. Przeciwnik to 2 medalista MŚw. i bardzo utytułowany zawodnik. W rywalizacji z Kubańczykiem brakło natomiast trochę szczęścia. Natomiast od Roberta Barana oczekiwałem zdecydowanie więcej, wszak to 4. Medalista ME i uczestnik IO. Co więcej prowadził w walce ze swoim rywalem i niepotrzebnie atakował. Jednak nie jestem pewien komu przypisać błąd taktyczny; zawodnikowi czy trenerowi. Niemniej pozostał niedosyt, choć z drugiej strony wiem, że Robert jeszcze nie raz wywoła uśmiech na twarzy kibiców

tłumaczy prezes Wielkopolskiego Związku Zapaśniczego oraz LKS-u Ceramika Lech Pauliński. Jak dodaje jest także pod wrażeniem sukcesu reprezentantów Polski.

Zdobycie 3 krążków jest oczywistym dowodem że dyscyplina rozwija się wspaniale

kończy Pauliński.

Gumiś V-ty na ME Kadetów

Z wielkimi nadziejami jechał jedyny przedstawiciel powiatu krotoszyńskiego na ME kadetów w zapasach. Ostatecznie Szymon Wojtkowski zajął w swojej kat. 5 miejsce.

17-nasto letni sulmierzyczanin, walczący w barwach LKS-u Ceramika jest jedną z wschodzących gwiazd klubu i reprezentacji narodowej w swojej kat. wiekowej. Dlatego jego występ był pilnie śledzony przez kibiców tej olimpijskiej dyscypliny sportu.

W klubie otwarcie mówiło się o wywalczeniu przez młodego atletę wysokiej pozycji. By nie pompować balonika nadziei oraz nie wywierać na zapaśniku dodatkowej presji, poprzestano tylko na zapewnieniu, że od Wojtkowskiego wymagana jest jedynie pełnia zaangażowania. – Jakie miejsce wywalczy to rzecz wtórna, choć oczywiście wszyscy życzymy mu medalu- mówili działacze. Wojtkowski wystartował w kat. wagowej 69 kg. Chęć udziału w kontynentalnym championacie w tej kat. wagowej potwierdziło ostatecznie 18 zawodników. Sam zawodnik przed zawodami szlifował formę w Siedlcach, gdzie w dniach 14-22 lipca odbywało się zgrupowanie kadry juniorów młodszych w zapasach. To właśnie wprost ze zgrupowania udał się do stolicy Bośni i Hercegowiny-Sarajewa, miejsca rozgrywania ME.

Na macie zawodnik zaprezentował się w poniedziałek, 24 lipca. W wyniku losowania jego pierwszym rywalem był reprezentant Francji Yanis Nehman MEGGAIZ. Rywala pokonał przed czasem, na punkty 11:1. Następnie w ćwierćfinale skonfrontował się z reprezentantem Ukrainy Dmytro Nerovnyim, wygrywając 10:2. Tak zameldowali się w półfinale. Tam czekał już na niego Moldawianin Vasile Diacon. Tym razem to nasz reprezentant nie miał nic do powiedzenia i przegrał gładko 0:10. Pozostała walka o brąz.

Z racji testowania nowego systemu ta walka miała odbyć się dopiero następnego dnia. Był zatem czas na wypoczynek i analizę błędów. Rywalem w decydującym o brązowym medalu pojedynku był Mert Murad Ramadan (Bułgaria). Niestety i tym razem rywal był lepszy i zwyciężył na punkty 6:2. Zawodnik zajął zatem ostatecznie 5 miejsce. Złoty medal zawisł ostatecznie na szyi Davida Cheldieva z Rosji, który w pojedynku finałowym zwyciężył Mołdawianina Vasile Diacona. Miejsce na podium wywalczył również reprezentant Turcji Umur Aybey, który wywalczył drugi brązowy krążek.

A jak komentują jego postawę działacze LKS-u?

Jestem bardzo zadowolony z postawy tego zawodnika. Walczył do końca, pokazując niezwykłą waleczność i niebanalne umiejętności. Jeśli chodzi o decydującą bramkę zaczął ją od zdobycia punktów. Wydawało się że kontroluje sytuacje. Niestety rywal wykonał punktowane akcje i role się odwróciły. Takie są jednak realia sportu. Myślę, że po prostu zabrakło troszkę szczęścia, zwłaszcza że w pierwszej rundzie był blisko zakończenia przed czasem. Czujemy niedosyt, ale wiemy jako władze klubu, że popularny ,,Gumiś” to jeden z najbardziej pracowitych zawodników mający ogromne możliwości

– tłumaczy wiceprezes Maciej Oprysiak. Działacz skomentował też zmiany regulaminowe.- Osobiście nie podoba mi się ta zmiana w systemie, gdy czekasz cały dzień na walkę o złoto lub brąz. Ale to kwestia indywidualna, zatem oceny mogą być odmienne.

 

Powyższy tekst jest autorstwa miejscowego dziennikarza Pawła Krawulskiego

Redakcja lksceramik.pl nie ponosi odpowiedzialności za przemyślenia autora 🙂