Międzynarodowo w Osielsku

Share

Trójka naszych zawodników – Maciej Kosmalski, Dawid Sworowski i Bartek Stodolny reprezentowało Ceramik Krotoszyn na silnie obsadzonych zawodach w Osielsku (10-11.11.2017) w których startowało 250 zawodników z 4 państw – Polska, Rosja, Ukraina i Słowacja. Zawody stały na bardzo wysokim poziomie, byliśmy świadkami wielu pasjonujących walk.

W piątek po wadze zawodnicy w Multikinie obejrzeli film instruktażowy Thor – Ragnarok, aby zapoznać się z nowymi technikami walk, które mogliby zastosować w sobotę 🙂 Ciężko było zdecydować, czy mają walczyć jak Thor czy może Hulk, ale i tak było dobrze.

W kategorii 47 kg brąz wywalczył Maciej Kosmalski, który przegrał jedynie po bardzo wyrównanej walce z zawodnikiem z Ukrainy Zaitcev Kirill. Wynik walki był dość dyskusyjny, ale tak czasem bywa, że sędziowie oceniają akcję inaczej niż byśmy chcieli. Ważne, że Maciek walczył jak równy z równym, niczym nie ustępując zawodnikowi z Ukrainy.
Równie dobry występ zanotował Dawid Sworowski, który mimo, iż był najmłodszym zawodnikiem w kategorii 47 kg zajął VIII miejsce wygrywając na plecy jedną walkę. Taki start i możliwość walki m.in. z zawodnikami z Rosji na pewno zaowocuje w przyszłości.

Bartek Stodolny w kat. 73 kg także był III, przegrywając na punkty w walce o wejście do finału. Wynik walki 14:14 mówi sam za siebie, warto dodać, że Bartek zmagał się z kontuzją, która uniemożliwiła mu walkę na 100%. Jest to kolejny sukces tego zawodnika, który tydzień wcześniej wywalczył również brązowy medal na Mistrzostwach Polski Młodzików.

Sport ZonaStyl Wolny


 FELIETON P. KRAWULSKIEGO 

 

Trójka zapaśników wystartowała w Ogólnopolskim Turnieju Zapaśniczym. Rozegrano go w dniach 10-11 listopada w Osielsku. Z turnieju wracają bogatsi o 2 brązowe krążki.

Tym razem trójka młodzików wyjechała do miejscowości położonej w województwie kujawsko-pomorskim z wiceprezesem Maciejem Oprysiakiem.

Selekcji i ostatecznego wyboru dokonał jednak trener Remigiusz Mayer

opowiada krotoszynianin. Szkoleniowiec wierny regule obowiązującej w tym zasłużonym dla krotoszyńskiego sportu klubie dbał przede wszystkim o zdrowie zawodników. Chodziło także o nieprzeciążenie młodych organizmów. Tydzień wcześniej rywalizowali oni z powodzenie w MP zdobywając 2 medale. Wybór ostateczny padł na: Macieja Kosmalskiego, Dawida Sworowskiego (obaj kat. 47 kg) oraz Bartosza Stodolnego (kat. 73 kg). Ekipa zameldowała się na miejscu w piątek, by poddać się wadze.

Ale klub zaoferował całej ekipie niespodziankę. Był nią udział w seansie filmowym.

Potwierdzam. W Multikinie obejrzeliśmy film Thor: Rangorak, przygodę z elementami fantazy. Zawodnicy potraktowali go jako film instruktażowy, mający na celu zapoznanie się z nowymi technikami stosowanymi w walkach. Jak widać po sobotniej rywalizacji sportowej okazali się pojętnymi uczniami

dodaje śmiejąc się Oprysiak. Najważniejsza była jednak rywalizacja sportowa. W kategorii 47 kg brąz wywalczył Maciej Kosmalski. Przegrał on jedynie po bardzo wyrównanej walce z zawodnikiem z Ukrainy Zaitcevem Kirillem. To ta walka wywołała największe kontrowersje.

W pewnym momencie krotoszyński zawodnik upadł. Sędziowie orzekli 4 punkty dla zawodnika z Ukrainy, niestety nie widzieli dobrze tej sytuacji, gdyż utrudniało to im pole widzenia. Osobiście uważam, że najwyżej za taką akcję należały się przeciwnikowi 2 oczka. Niestety ta strata punktowa okazała się nie do odrobienia i zawodnik przegrał na punkty. Tak czasem bywa, że sędziowie oceniają akcję inaczej niż byśmy chcieli. Ważne, że Maciek walczył jak równy z równym, niczym nie ustępując zawodnikowi z Ukrainy

relacjonuje krotoszynianin. Na szczęście zawodnik się szybko pozbierał. W repasażach pokonywał kolejno: Szymona Mońdę (LKS Mazowsze Teresin), Oliwiera Kulpińskiego (KS Bloczek Team Pelplin) i w decydującym pojedynku Filipa Szuckiego (MLUKS Karlino), stajać tym samym na najniższym stopniu podium. Dobry występ zanotował tez Dawid Sworowski. Był on debiutantem na takiej wielkiej imprezie. Do tego był najmłodszym zawodnikiem w swojej kat. wagowej. Dlatego zajęcie wysokiej, 8 pozycji przyjęto w klubie z wielką satysfakcją. Warto odnotować na marginesie, że zapaśnik walczył bardzo efektownie, wygrywając m.in. z przeciwnikiem po położeniu go na plecy. Pozostała jeszcze jedna szansa. Był nim będący ostatnio w bardzo dobrej formie Bartosz Stodolny. Wiceprezes liczył i w tej kat. na końcowy sukces. Zawodnik rozpoczął zmagania od pojedynku z Krystianem Myszkowskim (KS Victoria Osielsko). Przeciwnik nie miał nic do powiedzenia. Drugim przeciwnikiem okazał się Patryk Szatkiewicz (WKS Grunwald Poznań). Po bardzo wyrównanej walcie wynik brzmiał po 14. Niestety ostatnie oczka wywalczył poznański zapaśnik i to on zameldował się w finale. Przed Stodolnym była za to walka o wywalczenie najniższego miejsca na podium. Tam czekał już na niego Ksawery Wasilewski (AKS Białogard). Nasz zawodnik szybko zdobył 10 oczek i zakończył walkę przed czasem już w I rundzie. Warto dodać, że zawodnik przez cały turniej zmagał się z kontuzją łokcia. Zawody z gościnnym udziałem 3 europejskich państw, padły łupem młodych Rosjan. Zawodnicy Ceramika uplasowali się ostatecznie na 11 pozycji wraz z UKS –em Grunwaldem Plewiska. Uwzględniając skromne siły wysłane na ten turniej należy mówić o sporym osiągnieciu LKS-u. Zresztą o sukcesie wspomina wiceprezes, podkreślając zasługi każdego z 3 atletów.