Dziewczyny osiągnęły sukces

Share

W szampańskich nastrojach wróciła z Mistrzostw Polski Młodziczek skromna 5-osobowa ekipa zawodniczek LKS-u Ceramika Krotoszyn. Trenerka Justyna Stasierska mówi o historycznym sukcesie.

Jej słowa potwierdzają fakty. Zapaśniczki w klasyfikacji generalnej zajęły wraz z 3 ekipami 10 miejsce w klasyfikacji końcowej, na 56 biorących udział w mistrzostwach klubów sportowych. Wygrały z duża przewagą punktową zawodniczki AKS-u Białogard. Dodatkowo na szyjach 2 spośród 4 startujących zawodniczek krotoszyńskiej ekipy zawisły brązowe medale mistrzostw kraju. Tymi osiągnieciami mogą poszczycić się od soboty, 4 listopada: Agnieszka Lis (kat. 44 kg.) i Magdalena Namyślak (kat. 67kg.). Sukces tym większy, że dziewczyny do tej pory znajdowała się w cieniu swoich kolegów.

Dlatego wyjazd do Piotrkowa Trybunalskiego, miasta położonego w województwie łódzkim był mniej spektakularny, a oczy kibiców skierowane były szczególnie na występ chłopców występujących wówczas w Brzegu Dolnym (województwo dolnośląskie). Stasierska zabrała na zawody 4 wybrane zawodniczki.

Pojechałyśmy w 5, z prostego powodu. W samochodzie jest tylko tyle miejsc

śmieje się nauczycielka wychowania fizycznego z Orpiszewa. Plan nakreślony przez czołową przed laty zawodniczkę tej dyscypliny sportu, był prosty. Podopieczne miały na zapaśniczych matach dać z siebie wszystko i zaprezentować pełnie umiejętności technicznych doskonalonych w pocie czoła na treningach. Plan zakładał także zdobycie jednego krążka oraz bagaż doświadczeń, tak potrzebnego do osiągnięcia sukcesu. Jednak couch Ceramika zdawała sobie sprawę, że osiągniecie zamierzeń będzie bardzo ambitnym zadaniem. Mimo braku kwalifikacji do tej imprezy, wszyscy zdawali sobie sprawę, że konkurencja będzie olbrzymia i zaprezentują się najlepsze krajowe zapaśniczki.

Moje przypuszczenia nie tylko potwierdziły się, ale i znacznie musiałam zrewidować swój pogląd. Poziom sportowy był o wiele wyższy niż przed rokiem

opowiada Stasierska. Wie co mówi, gdyż była uważnym obserwatorem każdej z 10 rozegranych konkurencji wagowych. Liderką ekipy była Agnieszka Lis. Ta utalentowana zawodniczka jest zaliczana przez krotoszyńskich szkoleniowców za wielki talent. Jest też jednym z asów w tali kart LZS-u. Rywalizację sportową rozpoczęła od walki z Karoliną Baran (ZTS Sokół Lublin). Po szybkim pokonaniu przeciwniczki, spotkała się z Julią Danisz (Slavia Ruda Śląska). Po wyrównanym pojedynku zwyciężyła zawodniczka z naszego powiatu. Tam czekała na nią już Oliwia Dąbrowska (MLUKS Karlino). Przeciwniczka nie pozostawiła wątpliwości, komu z tego duetu należy się triumf. Zresztą chwilę później sięgnęła po złoto w tej kategorii. Tak Lis znalazła się w repasażach. Od medalu dzieliły ją 2 wygrane pojedynki. Zawodniczkę nie załamała porażka. Wręcz przeciwnie, słuchając rad opiekunki walczyła jeszcze bardziej efektownie. W efekcie zdobyła upragniony krążek, zwyciężając po drodze Wiktorię Płaczkowską (ULKS Guliwer Kielce) oraz Aleksandrę Lewczyńska ULZKS Heros Czarny Bor.

Medal zdobyła również występująca w najcięższej kategorii wagowej Namyślak. By stanąć na podium również musiała stoczyć 5 pojedynków. W pierwszej przegrała z zawodniczka KS Sobieskiego Poznań Daria Komorowską. Od tego czasu nie mogła już popełnić błędu. Zapaśniczka zagryzła wargi i skupiła się na czekającym ją zadaniu. Pokonując kolejno: reprezentantkę gospodarzy Wiktorię Badek, Martynę Żuk (MLKS Agros Żary) i Dagmarę Augustyńska (Luks Czermina Kudowa Zdrój) zameldowała się w pojedynku o medal. Tam przeciwniczką Namyślak była Anna Jakubowska LKS Znicz Chęciny. Walka zakończyła się przed czasem, po tym jak nasza zawodniczka położyła przeciwniczkę na łopatki. Jednak Stasierska jest pod wrażeniem całej ekipy.

Jestem bardzo podbudowana postawą moich podopiecznych. Wszystkie one walczyły zawzięcie. Nawet przegrane były na styku. Cieszę się, że ten sukces sportowy osiągnęły zawodniczki z orpiszewskiej filii. Ufam, że teraz zawodniczki będą jeszcze bardziej pracowały na treningach, widząc że tylko tak można osiągnąć sukces oraz, iż nie zabraknie następców.

kończy Stasierska, dodając że największą radość sprawił jej poniedziałkowy prezent zawodniczek.

Sport ZonaStyl Wolny